Strajk kierowców w Portugalii. Związkowcy wracają do negocjacji

18 sierpnia portugalscy kierowcy cystern zakończyli bezterminowy strajk. Działania te zostały podjęte, aby umożliwić związkowi zawodowemu negocjacje z przedstawicielami organizacji ANTRAM. Rozmowy odbędą się 20 sierpnia. Czy strony osiągną zadowalające porozumienie?

Protest, który trwał łącznie tydzień, zdążył wywołać daleko idące reperkusje. Jeszcze przed rozpoczęciem akcji władze Portugalii ogłosiły stan kryzysu paliwowego. Przewidując przestój w dostawach paliw, priorytet w ich dostarczaniu miały służby takie jak straż pożarna, policja i pogotowie oraz lotniska. Konwoje z paliwem eskortowały służby mundurowe. Część stacji paliw objęto programem racjonowania paliwa: jednorazowo można było zatankować do 15 litrów benzyny lub oleju napędowego. W pozostałych punktach zatankować można było do 25 litrów paliwa.

Strajk – kto zorganizował akcję?

Organizatorzy strajku to SNMMP (Narodowy Związek Kierowców Przewożących Materiały Niebezpieczne) oraz SIMM (Niezależny Związek Kierowców Ciężarówek). Do protestów doszło bezpośrednio po fiasku rozmów związków zawodowych z przedstawicielami biznesu z organizacji ANTRAM. Oczekiwania pracowników mocno rozminęły się z rzeczywistością. Żądali podwyższenia pensji zasadniczej z 630 na 900 euro. Ich pracodawcy stwierdzili, że gdy uwzględni się wszystkie dodatki, to obecna płaca jest w zupełności wystarczająca.

Rząd dąży do rozwiązania konfliktu

Chociaż rząd António Costa odgrywa w tym sporze rolę mediatora, to nie trudno się domyślić, że zależy mu na jak najszybszym rozwiązaniu konfliktu. W trwającym szczycie sezonu wakacyjnego problemy z dostawami paliwa mogłyby okazać się katastrofalne. Przypomnijmy, że portugalska gospodarka opiera się w znacznej części na turystyce. Strajk dotknął najbardziej południowy region Algarve. W największym porcie jachtowym zabrakło 15 sierpnia paliwa. Na szczęście władzom udało się w porę zażegnać kryzys i dostarczyć paliwo.

Należy przypomnieć, że to nie pierwszy protest w tym roku. Analogiczna sytuacja miała miejsce wiosną, gdy kierowcy cystern odmówili wyjazdu w trasę. Teraz, gdy kierowcy zademonstrowali, że są siłą, z którą należy się liczyć, wszystko spoczywa w rękach reprezentujących ich związków zawodowych.

Przeczytaj również:

  1. Oczyma Podwójnej, czyli para, którą połączyła miłość do ciężarówek. Niesamowita historia
  2. Kierowca Porsche chciał pobić rodzinę na S8. Walił pięściami w ich szybę samochodu
  3. Tachograf 4.0. Nowa generacja inteligentnych urządzeń
  4. Jak założyć firmę transportową? Przedstawiamy wytyczne, kursy i zezwolenia
  5. Zdjęcie niepełnosprawnego chłopca, który nie mógł poruszać się na chodniku przez zaparkowane tam samochody obiegło Internet. Znamy apel matki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *