Ceny paliw rosną. Prognozy ekspertów budzą niepokój, czy znów będzie drogo?

Ceny paliw 2020, to istna huśtawka. Po radykalnej obniżce w trakcie pierwszego szoku spowodowanego pandemią nowego wirusa, wartość benzyny, oleju napędowego i gazu znacząco spadła. Teraz wahadło zaczęło wędrować w drugą stronę i nic nie wskazuje na to, by ta tendencja miała się prędko zakończyć. Czy czeka nas gwałtowny wzrost kosztów transportu samochodowego?

Bieżący rok zapisał się jako wyjątkowo niestabilny okres na giełdzie paliw. Styczniowy kryzys na linii Waszyngton – Teheran mocno odbił się na cenach ropy. Wkrótce potem nastąpił jeszcze poważniejszy problem. Za sprawą zamknięcia większości światowych gospodarek z uwagi na epidemię drastycznie zmalał popyt na paliwa. Spowodowało to spadek cen na stacjach paliw do  poziomu, jakiego nie pamiętano od wielu lat. Zniesienie obostrzeń przyniosło gwałtowne odbicie w drugą stronę.

  1. Pilne zmiany w przepisach. Miały ułatwić życie, ale jest jeden haczyk
  2. Cysterna wjechała w tłum protestujących. Kierowca został dotkliwie pobity, przerażające nagranie [WIDEO]

Ceny paliw 2020 – czego można się spodziewać?

Analiza ekspertów nie pozostawia złudzeń. Kierowcy mogą zapomnieć o kwotach, jakie zostawiali na stacjach benzynowych w trakcie lockdownu. Teraz, gdy większość krajów znosi obostrzenia dotyczące przemieszczania się, gwałtownie wzrósł popyt. Dystrybutorzy mogą więc śmiało pozwolić sobie na windowanie cen, ponieważ zapotrzebowanie nie będzie już malało. Nie bez znaczenia jest w tym przypadku także poziom wydobycia ropy przez światowych potentatów.

Komentarz eksperta nie pozostawia wątpliwości

Aktualną sytuację wyjaśnia Urszula Cieślak z BM Reflex:

Dla przykładu Rosja, która w ubiegłych latach, często realizowała cięcia produkcji tylko w około 50% poinformowała, że tym razem praktycznie w pełni realizuje swoje zobowiązania względem pozostałych uczestników porozumienia cięć produkcji OPEC+ i wydobycie ropy naftowej spadło już do ustalonego na maj-czerwiec poziomu 8,5 mln bbl/d z 11,4 mln bbl/d w kwietniu. Pojawiły się jednak informacje, że Rosja będzie chciała od lipca poluzować limity produkcji. Kluczowe dla rynku może okazać się zaplanowane na 8-10 czerwca spotkanie producentów ropy naftowej OPEC+.

Pilne spotkanie największych wydobywców

Kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji będą dni 8-10 czerwca. Dojdzie wtedy do spotkania producentów OPEC+ (Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową). Na zebraniu ustalone zostaną nowe limity wydobycia ropy naftowej, gdyż obecne tracą ważność z końcem miesiąca. Według prognoz analityka e-petrol.pl, dr Jakuba Boguckiego, dotychczasowe limity mogą zostaną przedłużone. Oznacza to wzrost ceny z 37 dolarów do 40 dolarów za baryłkę.

Przeczytaj również:

  1. Niemcy wprowadzają wysokie mandaty, nowe przepisy wejdą w lipcu. Kierowcy będą musieli zmienić nawyki
  2. Inspekcja Transportu Drogowego otrzymała nowoczesny sprzęt. Kontrole będą jeszcze skuteczniejsze
  3. Aktor stracił pracę przez epidemię, został kurierem. “Manna z nieba nie spadnie”
  4. Firma transportowa słono zapłaci za lekceważenie prawa. Rekordowa kara
  5. Tachograf 4.0. Nowa generacja inteligentnych urządzeń
  6. Jesteś żoną kierowcy ciężarówki? Oto jak wesprzeć swoją drugą połówkę, która TYRa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *